• piasek

    Piasek był sypany warstwami po 30cm a następnie zagęszczany sprzetem wagi ciężkiej - zagęszczarka o masie 580kg - wypozyczona z Ramirenta - koszt 270zl/doba plus paliwo. Na szczescie trafiłem na promocję gdzie wypozyczyłem ją w piatek i do poniedziałku liczyli mi jedną dobę - miałem ją jeszcze we wtorek ale w sumie za 4dni pracy zapłaciłem tylko za dwa 540 i 150 paliwo do niej. Ale warto było bo sondowanie przez geologów wyszło bardzo dobrze ale o tym pozniej Mniej więcej w połowie zasypu poprosiłem pania Geolog o sondowanie (miała sondowac dwa razy - chodziło o to zeby w połowie wymiany sprawdzic stan zagęszczenia) - sondowanie przeprowadzili w pięciu punktach środek plus narozniki - w kazdym z nich normy były dwukrotnie lepsze od wymaganych - jak stwierdził geolog jest ubite jak pod autostradę. Wynikało to z cienkich 30-40cm warstw ubijanych zagęszczarką która dobija do metra. Warto było..ponieważ trzeba było wytyczyć budynek jak i wyznaczyć poziom "zero" wykonawca wraz ze swoimi pracownikami w ciągu godzinki się z tym uporali i mogłem się brać za podłączanie wody i kanalizy. I tu ciekawa historia: 

    wiadomo że dla koparkowych nie jest to zajęcie łatwe i każdy boi się o rozwalenie instalacji zamówiłem koparkę z ZGK, w końcu kto jak kto ale oni powinni mieć najwieksze doświadczenie w przeprowadzeniu tych prac a juz o połozeniu kanalizy czy wody w drodze to nikt lepiej nie wie.... koparka przyjechała na 11.30 choć była zamówiona na 12tą (geodeta jeszcze mierzył więc musiał czekać). Kopać zaczął o 12tej, po 40minutach stwierdzil, że nie ma pojęcia gdzie idą rury od kanalizy i boi się kopać dalej. Zadzwonił więc do szefostwa - po kilku minutach przyjechał osobiście szef ZGK wraz z dwoma pracownikami - stwierdził, że on też nie ma pojecia gdzie moga iść te rury a na mapy nie ma co patrzeć bo one sie nigdy nie pokrywają z rzeczywistością. Powiedziałem mu, że pokazywała udrażnianie kanalizacji    mi pani w ZGK mapę na której był nawet naniesiony trójnik umiejscowiony na głównej rurze kanalizy przeznaczony do podłaczenia moje działki - na co szef stwierdził, że on kilkanaście lat pracuje w ZGK i do tej pory znalazł tylko jeden trójnik i to przez przypadek więc mam się nie łudzić. Jeden z pracowników wlazł do dotychczas wykopanego dołu i na krótkim odcinku wbijał kilkukrotnie łopatę sprawdzając czy jest rura, jak nie było to koparkowy zgarniał jedną, dwie łychy i czynność powtarzali. W tym czasie szef ZGK i drugi pracownik pojechali na druga budowę, 5 minut później koparkowy rozerwał główna nitke kanalizy z osiedla...... syf zaczął się robić w wykopie, okazało sie że pracownik ZGK który został nie ma przy sobie absolutnie żadnych narzędzi bo wszystkie pojechały autem z szefem.... naprawa i wstawianie trójnika trwały 4 godziny.....wciecie do głównej kanalizy zrobili piła motorową..... Koparkowy wykopał druga nitke do wody ale następnego dnia musiałem 3metry dokopać się recznie bo bał się że wode też rozerwie. Woda była na głębokości 2,5metra.....masakra


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :