• zasada

    Wszystkie te tzw. argumenty sa stworzone na goraco by uzasadnic dlaczego jeden kandydat wymaga konsensusu a drugi czyli Tusk go nie wymaga…

    Pies jest pogrzebany w tym, ze w PE zasiada prawie 100 poslow niemieckich ale juz greckich kolo 20-tu…tak sa reprezentowane „rowne majaca rownouprawny sobie glos” panstwa…co podobno jest fundamentalna zasada Unii.

    1. Znaleźć kandydata. Kandydatem możliwym do zaakceptowania mógł być były premier lub prezydent (taka jest niepisana zasada; przewodniczącym RE może być osoba, która wcześniej w Radzie zasiadała) z jakiegoś mniejszego kraju: nadbałtyckiego, Portugalii, Malty, Cypru… Najlepiej socjaldemokratę – w myśl zasady rotacji partii w organach Unii.

    2. Przeprowadzić z takim kandydatem bardzo poufne rozmowy, z solenną obietnicą (tu trzeba wiarygodności w solenne obietnice ze strony Polski) zachowania kandydatury w sekrecie tak długo, aż kandydat nie wyrazi zgody na ujawnienie.

    3. Zbudować poparcie dla tej kandydatury w instytucjach europejskich, w szczególności w Komisji i Parlamencie. Najlepiej poczynając od socjaldemokratów, którzy może byliby i chętni do takiej zmiany. Dyskretnie sondować skalę poparcia wśród przywódców największych krajów Unii. Powracać do tematu zmiany przy okazji wszelkich ważniejszych wydarzeń dyplomatycznych.

    Podobny obraz

    4. Delikatnie dawać do zrozumienia przywódcom państw, że wprawdzie z różnych powodów polski rząd nie chce poprzeć Tuska, ale jest już inny, pod wieloma względami (tu: wymienić te względy) lepszy kandydat.

    5. Doprowadzić do obecności przedstawicieli Polski w ważnych, decyzyjnych spotkaniach: w obrębie Trójkąta Weimarskiego czy na takich spotkaniach, jak niedawno w Wersalu.  klimatyzacja Ursynów Tam uzyskać ostateczną akceptację dla nowego kandydata.

    6. Poinformować dyskretnie Tuska, że większość przywódców państw unijnych, w tym Polska, nie poprze go na przedłużenie kadencji. Skłonić go do wycofania się z kandydowania z powodu braku realnych szans.

    W ten sposób, po pół roku ciężkiej, mozolnej dyplomatycznej pracy można było by uzyskać zamierzony efekt.

    Dla uzyskania tego efektu trzeba by mieć:

    a) rozeznanie w funkcjonowaniu Unii Europejskiej i jej organów;

    b) sprawną dyplomację, zarówno w centrali na Szucha jak i w przedstawicielstwach dyplomatycznych, zamiast Wernerów, Wolfgangów czy innych Walenrodów;

    c) … albo chociażby blade pojęcie o profesjonalnej dyplomacji.


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :